Blog > Komentarze do wpisu

Jack S.

Jack telepatycznie domaga się swojej charakterystyki. Niniejszym spełniam tę prośbę, choć nie jestem w tym zbyt dobra. Tym bardziej, że (jak już Jack wspomniał) nie znamy się ani za dobrze, ani za długo. Dodam tylko, że zbieżność literki S. w naszych nazwiskach jest całkowicie przypadkowa.

Z zewnętrza Jack wcale się nie wyróżnia od innych rozbitków. Włosy ma (a jak się cieszy, że ktoś je zauważa :D), oczy, nos i usta też. Nie widziałam go z bliska, ale z tego co zauważyłam, nawet bródkę ma, taką małą. Jakby założył sobie zamiast kasku (mądry facet, kask nosi) na głowę chustę piratkę, na oko przepaskę, a na ramieniu posadził papugę to, wierzcie mi lub nie, ale wyglądałby jak rasowy pirat, a nie rozbitek na tratwie. Ciało widziałam w samych koszulkach, ale piwnego brzucha nie zarejestrowałam. Bliżej mu więc do Adonisa niż Homera Simpsona. I napiszę teraz całkiem szczerze: jest przystojnym facetem.

Choć ja bym z nim godziny nie wytrzymała. Ciągle się rusza! W prawo, lewo, tył, przód. Na boki też. Ja się zastanawiam, jak on w pracy wytrzymuje, bo ADHD przy nim to nie choroba ;)

Przejdźmy do wewnętrza. Serce ma (miłością może obdarzyć wielu/wiele), wątrobę i żołądek też (cotygodniowe grille tylko mocny żołądek wytrzyma;), no i rozum ma. W sumie to przez jego mózg się poznaliśmy :) Wydał mi się inteligentny, więc go zagadałam (choć nie jestem pewna czy za pierwszym razem to on mnie nie zagadał). I wiecie co? Nie pomyliłam się. Ma łeb na karku, a jego ironia, sarkazm, dowcip są uzależniające. Potrafi dawkować wiedzę w taki sposób, że trudno się zorientować o pouczaniu. Wiedzieliście, że Wielki Wóz (ten z gwiazd) ma cztery koła? Tylko zastanawiam się, jak taki mądraśny mógł trafić na coś tak durnego jak czatruletka. Ale cóż... każdy ma swoje Waterloo.

Podsumowując - Jack jest twardym facetem (kazał mi to napisać, ale nie wiedziałam w której części to ująć - wnętrzu czy zewnętrzu ;) i z całą odpowiedzialnością mogę od siebie napisać, że jest świetną partią do wieczornego popijania wina :) Niekoniecznie w blasku świec.

 

Elizabeth S.

wtorek, 29 października 2013, rozbitek_elizabeth_s

Polecane wpisy