Blog > Komentarze do wpisu

Rad i pol...ak ;)

Drogi Jack'u,

 

Znów potrzebowałam więcej niż zwykle czasu na odpisanie, ale to przez to, że wiem, że mi wybaczysz. Nie chcę naciągać Twojej dobroci, ale to tak samo wychodzi.

Cieszę się, że spotkanie z "oną" było udane. Każdy chciałby mieć kogoś, z kim może po prostu pobyć, bez skrępowania, kłamstw, naginania prawdy. Zazdroszczę Ci tego. I jednocześnie współczuję, domyślając się całej reszty.

Dokładnie wczoraj czytałam bloga pewnego Adama (na którego trafiłam - bloga, nie Adama ;) - po przeczytaniu jego książki). Pisał o tym, że jakieś tam badanie (pewnie amerykańskie lub brytyjskie, bo oni się w nich lubują) wykazało, że faceci kłamią średnio 3 razy w ciągu dnia. Dobrze, że nie jestem facetem bo podniosłabym normę ;) Ale Ty pewnie też ją podnosisz ;)

Ostatni tydzień obwfitował w przełamywanie lodów. Pierwsze wejście w prywatne życie, pierwsze zdjęcie rodzinne, pierwsza rozmowa "głosowa", a wszystko tak jakby naturalnie wyszło, bez stresu i przejmowania się szczegółami. Fajnie. W dodatku dostałam wiersz! Nie miłosny co prawda, bo gdybym taki dostała, to dałabym w pysk. Ten wiersz rozbawił mnie, odrywając moje myśli od pracy. Takie przerywniki są potrzebne. Dla zresetowania siebie. A poniżej zamieszczam dla potomnych:

rad bym ujrzeć nogi Curie
jakem German oraz Polon
ale zaraz wpadnę w furie
bo te nogi się nie golą

wole Twoje dzis ramiona
co na kam mi wnet pokażesz
a ta Curie niechaj skona
bo nie lubię kłaków tamże

Tak naprawdę to dziś czas też mnie goni. Szykuję się na wyprawę... Na Marsa... (zawsze marzyłam, żeby tam polecieć). Ale obiecuję... Następny list będzie dłuższy i treściwszy. Bo mam jedną sprawę do obgadania z Tobą.

Buziaki,

Twoja Elizabeth

 

PS Dla chcących się podniecić, zgorszyć, wtopić podaję adres bloga Adama - grzesznika:

http://grzesznikadam.blog.onet.pl/

czwartek, 28 listopada 2013, rozbitek_elizabeth_s

Polecane wpisy