Blog > Komentarze do wpisu

list z daleka

Moja droga Elizabeth

Długo mnie nie było, bo sporo czasu spędziłem na kampusie uniwersyteckim jednej z polskich uczelni. Przesiadywałem na jedynej nasłonecznionej ławeczce przed katedrą kierunku rozwojowego i przyszłościowego, po którym zmywak w Lądynie smakuje najbardziej i siedząc tak w cieple promieni słonecznych obserwowałem przyszłość naszego narodu.

Z różnych względów pominę przyszłość narodu rodzaju męskiego a skupię się na płci p..., b..., brodatej. Słowo "pięknej" byłoby mocnym nadużyciem, ponieważ (przynajmniej wg mnie) to słowo zarezerwowane jest dla kobiet, bo dopiero dojrzała kobieta może być piękna. Dziewczynka może być co najwyżej urocza, ładna, ładniutka, śliczna czy rokująca nadzieję. Bo jak inaczej nazwać przygarbione kozy kroczące niedbale w rozdeptanych do wewnątrz balerinkach, z których wyrastają chwiejne, wiotkie nóżki o jednakowej średnicy zarówno na wysokości łydki jak i na wysokości uda. Te niewykształcone nóżki dźwigają ciężar chudego tułowia zmąconego dwoma wyrostkami, które u małych dziewczynek są powodem nieopisanej dumy, co paradoksalnie niesie za sobą chęć ich zakrycia. Te dziewczęce piersi, które nawet nie układają się w kształcie piersi tylko w kształcie foremnego stożka wydają się tak ciężkie, że pochylają całą postać do przodu a chudziutkie ramiona zwisają swobodnie by dopełnić obrazu przygarbionej kozy. Obserwacje te podważyły słyszaną dookoła teorię, że dzisiejsza młodzież jakby szybciej dojrzewa.

Jeśli już jednak obok ławki przechodziła namiastka kobiety z dyplomowanymi, a może nawet z doktoranckim kształtami, to koniecznie musiała mieć szpile, których wysokość była większa od długości podeszwy, co normalnie (czyli z matematycznego punktu widzenia) uniemożliwiałoby jej chodzenie, jednak prawa fizyki czy reguły matematyczne ich nie dotyczyły. Obowiązuje tylko jedna jedyna zasada – zasada grawitacji optycznej.*

Zaobserwowałem też pozytywną zmianę (mówiąc "zmianę" mam na myśli własne obserwacje z czasów, kiedy ja byłem w wieku obserwowanych). Otóż, wszystkie (słownie: WSZYSTKIE) rozmowy jakie wpadły mi w ucho dotyczyły studiów, egzaminów, kolokwiów i wszelkich problemów natury naukowej. Nie dosłyszałem rozmów o dupach, autach, imprezach... Raz tylko przysiadły się do mnie dwie dziewczyny (jedna typu koza druga typu dyplomowana) i rozmawiały o torbach. Myślę, że szukały torby, żeby w niej skrypty nosić.

 

Zaniepokojony Twoimi listami Jack.

---
* Zasada grawitacji optycznej – przyciąganie wzroku rośnie z kwadratem długości obcasa.

poniedziałek, 12 maja 2014, rozbitek_jack_s

Polecane wpisy

Komentarze
2014/05/13 00:49:15
Chyba wszystkie koty mi pozdychają... Muszę pozbierać szczękę z podłogi...